niedziela, 1 listopada 2009

Ech Losie...

 Już niedługo. Już niedługo będę "na swoim". Uroki mieszkania w dużym mieście, hałas, korki na co dzień - nie od święta. Są też plusy. Ludzie obok, mniej i bardziej znani. Rodzice daleko - przynajmniej w teorii. Wszystko pod nosem, ułożone, na miejscu. Na swoim, ale sam. Samotny.

Miałem pisać o dręczącym mnie ostatnio dylemacie, ale stwierdziłem, że większego sensu nie ma się nazbyt uzewnętrzniać. Bo przecie nic to nie da, że ktoś powie "nie martw się i nie myśl tyle". Myślał będę, martwił się też. Czas pełznie nieubłaganie i domaga się teraz mojego ruchu. Trzeba powiedzieć "sprawdzam" i czekać na reakcję. Gramy dalej czy pas?

Sprawdzam...?